W odpowiedzi na (niedokończony - na razie) wiersz leśmianistyczny Meduzy, przedstawiam moje koalimeryki gałczyńskowate:
czy też w upał, czy też w słotę
ja żreć żelki mam ochotę
czy to miasto, czy to dziura
krzyczmy: żelki! Hura! Hura!
to ten, dziękuję